| Wzory kultury a edukacja dzieci romskich |
|
|
|
| wtorek, 11 maja 2010 11:59 | |||||||||||
Strona 1 z 8
Niniejszy tekst został zaczerpniety z www.romowie.info Dziekujemy Autorce oraz administracji witryny za jego udostepnienie. 1. Romowie jako specyficzna mniejszość etniczna Europy.Przyjęło się uważać, że Romowie jako wspólnota uformowali się po przybyciu w okresie średniowiecza do Europy. Początkowo byli przyjmowani z życzliwością i ciekawością. Wynikało to głównie z faktu, że postrzegano ich jako pątników - skazanych za rzekome wyparcie się Chrystusa na pielgrzymowanie. Tym samym wędrowcy stanowili swoisty dowód prawdziwości religii chrześcijańskiej. Ich pochodzenia doszukiwano się także w innych wątkach biblijnych. Widziano w nich potomków bądź to Kaina, bądź jednego z synów Noego - Chama (imię to w językach semickich oznacza kogoś ciemnego), a także Egipcjan. Już w średniowiecznych kronikach nazywano ich właśnie Egipcjanami, a do czasów nam współczesnych przetrwało to w samym brzmieniu nazwy „Cyganie” (angielskie Gypsies pochodzi od Egyptions a hiszpańskie Gitano od Egyptiano, podobnie jak francuskie Gitan). Stosunkowo szybko jednak ciekawości ustąpił strach przed obcymi.
Sprawy nie ułatwiał też fakt, że Cyganie zajmowali się określonymi zawodami np. wróżbiarstwem, muzykowaniem czy kowalstwem, które uchodziło za zajęcie na pograniczu niezwykłości, magii. Wybitny religioznawca, Mircea Eliade pisze: Wygląda więc na to, że na rożnych poziomach kulturowych istnieje od dawna bliska więź między sztuką kowalską, wiedzą tajemną (szamanizmem, magią, uzdrawianiem itd.) i sztuką pieśni, tańca i poezji. Kowal, jako człowiek mający bezpośrednią styczność z bardzo pożądanym w średniowieczu żelazem, ma swój udział w zmaganiach o władzę nad światem (jako dostarczyciel np. oręża), zaś: żelazo jak każdy „święty” przedmiot jest jednocześnie dobroczynne i niebezpieczne (M. Eliade: Kowale i alchemicy, Warszawa 1993). W średniowiecznym społeczeństwie Cyganie, zajmujący się jednocześnie kowalstwem, muzykanctwem, uzdrawianiem i wróżbiarstwem stali się upostaciowaniem tego ciekawego ale groźnego i zarazem magicznego Obcego. Wydaje się, że dużo z tej średniowiecznej postawy wobec Cyganów – strachu przed magią i nieznanym – przetrwało do naszych czasów, przejawiając się w stosunku narodów europejskich do tej grupy etnicznej, wszędzie obarczanej największą niechęcią społeczną. Choć dziś Romowie nie zajmują się kowalstwem, wciąż niegrzeczne dzieci straszy się Cyganką, która je porwie (nawiasem mówiąc, jak zaobserwował znakomity cyganolog Adam Bartosz, także Romowie straszą porwaniem swoje dzieci, z tym, że porywającym jest tu nie-Rom czyli gadzio). Europejczycy, po krótkim okresie fascynacji, tych wyraźnie odróżniających się fizycznie oraz kulturowo przybyszy zdefiniowali jako obcych, a więc potencjalnie zagrażających ustalonemu porządkowi. Takiej postawie sprzyjały wzory zachowań prezentowane przez Cyganów: brak przynależności do ustalonych stanów, wędrowny tryb życia i wynikające z tego sposoby zarobkowania oraz wykonywane zawody, posługiwanie się sobie tylko znanym i chronionym językiem oraz wewnętrzny izolacjonizm. Wydaje się, że ten stan rzeczy dotrwał do obecnych czasów, choć wyraźnie należy zaznaczyć, że rozpoczął się proces zarówno emancypacji społecznej i obywatelskiej Romów jaki proces ich „oswajania” przez społeczeństwa europejskie. |
|||||||||||



Śledząc początki obecności Cyganów w Europie można jasno stwierdzić, że na przestrzeni dziejów Europejczycy nie darzyli tego ludu wielkim szacunkiem i sympatią, obawiając się ich ciemniejszej skóry kojarzonej w średniowiecznej Europie – wszak epoce wypraw krzyżowych - z Saracenami lub Tatarami czyli poganami, bojąc się ich nieznanego języka i nie rozumiejąc ich sposobu życia - nieustającej wędrówki. Znakomity francuski znawca epoki średniowiecza Jaques Le Goff pisze: Najdoskonalej wykluczonym ze średniowiecznego społeczeństwa jest człowiek obcy. Chrześcijańskie średniowiecze – społeczeństwo pierwotne, społeczeństwo zamknięte – nie przyjmuje intruza nienależącego do żadnej znanej wspólnoty, nosiciela nieznanego, (...) wkłada do jednego worka „historiona, żonglera i obcego”. Obcy to ten, który nie jest ani wiernym, ani poddanym, ten, który nie przysięgał posłuszeństwa, ten, który w społeczeństwie feudalnym przebywa „bez zezwolenia” (J. Le Goff: Kultura średniowiecznej Europy, Gdańsk-Warszawa 2002). Cyganie byli nieznani i wolni, a zatem łamali bezpieczne wyobrażenie o ustalonym porządku średniwiecznego społeczeństwa.